Archiwum
czyli czego się możecie ode mnie nauczyć
Serwer, part X 2009-08-26 22:14
 Oceń wpis
   
_-¯ Zegarek Kapelusznika... To był jedyny fragment ,,Alicji w Krainie Czarów'' którego nie kojarzyłem zbyt dobrze. Zakląłem cicho w duszy... Czemu nie zapyta mnie o Królową Kier? Czemu nie o Nibyżółwia? Dlaczego, dlaczego chce mnie pytać o tego nieszczęsnego Kapelusznika?
Moja konsternacja nie uszła uwagi Trolla.
- Ty wyglądać jakby nie znać odpowiedź, cha cha - pokazał zęby w tryumfalnym uśmiechu.
Rzuciłem mu niechętne spojrzenie, i w tym momencie przyszedł mi do głowy chytry plan.
- Poczęstuj mnie, proszę, papierosem - poprosiłem.
Troll uniósł brwi.
- Ty palić?
Udałem, że się zastanawiam.
- Hmmmm... Nie. Nie palę. Dobra, teraz moja kolej.
Troll uniósł brwi jeszcze bardziej.
- Teraz mój kolej! Ja zadać tobie pytanie o zegarek Kapelusznik!
- O nie, mój drobi - pokręciłem głową - Ty chcieć mi zadać pytanie o zegarek Kapelusznik, ale zamiast tego zapytać czy ja palić. Ja nie palić, odpowiedzieć zatem dobrze. Teraz ja!
Mówiąc to, zorientowałem się że mimowolnie przejąłem styl mówienia Trolla. Cóż, w gruncie rzeczy było to proste i wygodne. Nie trzeba było kombinować, odmieniać, wydziwiać. A i tak wszystko było zrozumiałe.
Tymczasem Troll powoli dochodził do wniosku, że chyba dał się zrobić w trąbę. Nie wyglądał na zadowolonego.
- Ty oszust!
Nie przejąłem się tym. Równie dobrze mógłbym się przejmować wszystkimi moimi włamaniami, których dokonałem za pomocą socjotechnik.
- Ja nie oszust. Reguły być proste. Ty pytać, ja odpowiadać - potem zmiana. Kto odpowiedzieć źle - przegrywać. Ty zapytać. Ja odpowiedzieć dobrze. Teraz moja kolej.
Potwór zgrzytnął diamentowymi zębami, aż na podłogę poleciały iskry. Efekt był niesamowity, tym bardziej że zaiskrzenie diamentem o diament jest raczej niemożliwe. Przynajmniej tak sądziłem, gdyż mnie się to do tej pory nie udało.
- Teraz moja kolej - powtórzyłem jeszcze raz.
- Zgoda. Ale ty i tak przegrać!
Cóż. Wiedziałem, że mam ostatnią szansę. Jeżeli teraz zapytam o coś, na co mój przeciwnik będzie znał odpowiedź - drugi raz nie da się nabrać na numer z paleniem. Załatwi mnie zegarkiem Kapelusznika na amen. Gorączkowo szukałem w głowie zagadki, na którą żaden Troll nie powinien znać odpowiedzi.
- Ty się pospieszyć. Ja nie mieć cały dzień...
- Chwila... myśleć...
Niestety, jak na złość nic nie przychodziło mi do głowy. Najtrudniejszą zagadką, którą znałem, była ta o kruku i piórniku. A on przecież znał na nią odpowiedź...
I wtedy - jak zwykle w tego typu beznadziejnych sytuacjach - w moich myślach rozbłysła iskierka geniuszu. Przecież to było takie proste!


- Mam dla ciebie pytanie, Trollu. Proste, ale zanim na nie odpowiesz - dobrze się zastanów. Jesteś got... - ugryzłem się w język, nim dokończyłem mówić, w efekcie czego ,,ów'' oraz znak zapytania zostały mi w ustach. Dyskretnie wepchnąłem je językiem między zęby i policzek, po czym kontynuowałem w trybie oznajmiającym - ...owy mam nadzieję. Oto ono: czy miejski golibroda, golący w mieście tych którzy nie golą się sami, powinien się sam ogolić?

_-¯ Trolla zamurowało. Wyglądało to nieco komicznie, jeśli wiecie co mam na myśli - zamurowana bryła kamienia. Otworzył paszczę i patrzył na mnie okrągłymi oczami. Wiedziałem, że na to pytanie nie ma poprawnej odpowiedzi, tak jak na pytanie czy kłamca, który mówi że kłamie - kłamie, czy mówi prawdę? Byłem spokojny o wynik, a tymczasem...
...Troll zamknął swoje kamienne usta i - widziałem to dobrze - zaczął się trząść. Ramiona podskakiwały mu lekko, potem coraz mocniej, aż w końcu zrozumiałem. On się nie trząsł. On się śmiał!
- BuaChaChaChaCha! - wybuchnął wreszcie na całą jaskinię - Charyzjusz Chakier, ty być już mój! To być proste pytanie!
Na takie dictum dla odmiany zamurowało mnie. Przez chwilę nie potrafiłem wykrztusić ani słowa, ale na szczęście szybko się opanowałem.
- Jaka zatem brzmi odpowiedź? - spytałem stanowczo.
- Odpowiedź brzmi - golibroda się sam nie ogolić!
Uśmiechnąłem się kwaśno, po czym wstałem ze skały. Czas było się zbierać.
- Otóż wcale nie, mój drogi. To nie jest prawidłowa odpowie...
Nie dokończyłem pytania. U wejścia - czy raczej (patrząc z mojej perspektywy) wyjścia z jaskini - pojawił się cień.
- To prawidłowa odpowiedź - powiedział drugi Troll - Tak się składać, że ja być golibroda w to miasto. A ja nie mieć broda!

_-¯ Ciężko klapnąłem z powrotem na kamień. Sytuacja była beznadziejna.
- A teraz - powiedział po chwili mój przeciwnik - Ja ciebie zapytać. Cha cha cha cha! Ja ciebie zapytać o zegarek Kapelusznik!
 
 


Najnowsze komentarze
 
2016-03-27 11:01
loan offer do wpisu:
Jak się włamać na konto pocztowe
Dobry dzień, Jestem MR larryt, prywatnej pożyczki Pożyczkodawca oraz współpracy finansowej[...]
 
2016-03-12 03:02
Pani Tamara Tita do wpisu:
Jak się włamać na konto pocztowe
Cześć, Nadchodzi Affordable kredytu, która zmieni twoje życie na zawsze, jestem Pani Tamara[...]
 
2016-03-11 18:49
Josephine Halalilo do wpisu:
Jak się włamać na konto pocztowe
Cześć wszystkim, Gorąco polecam to wspaniałe świadectwo, że w moim życiu trzymałem miłości[...]
 
2016-02-23 21:39
pharoah do wpisu:
Wybory coraz bliżej...
Charyzjuszu! Na święte Kontinuum i Infundybułę Chronosynklastyczną - powiadam Ci: Wróć!
 
2016-02-23 18:03
janrski do wpisu:
Jak się włamać na konto pocztowe
HEJ POMOZESZ MI SIE WŁAMAC NA KONTO MOJEJ ZONY??MA TROJE DZIECI OD 10LAT DO 4 LAT MOGE JEJ[...]
 
2016-02-09 00:03
vektra es a do wpisu:
Jak się włamać na konto pocztowe
Drodzy Użytkownicy, chcielibyśmy odnieść się do poruszanych na tej stronie kwestii jak i[...]
 
2016-02-04 02:07
Pani maris smith do wpisu:
Jak się włamać na konto pocztowe
Zeznania w sprawie jak mam pożyczkę zmienić życie mojej rodziny Nazywam się Babara Curtney.[...]
 
2016-01-18 21:36
jolasia do wpisu:
Jak się włamać na konto pocztowe
Witam czy ktoś by mógł włamać mi się na konto?
 



 
Chakier, Charyzjusz. Q2hhcnl6anVzeiBDaGFraWVyCg== chakier[at]vp.pl